Wygrany przetarg medyczny to sukces, ale też odpowiedzialność. Od momentu podpisania kontraktu niejednokrotnie poczucie zwycięstwa szybko zaczyna ustępować niepokojowi. Trzeba dopiąć budżet i terminy – w przeciwnym razie Twojej firmie grożą kary umowne, które mogą być bardzo dotkliwe. W tym artykule podpowiadamy, jak ochronić biznes przed czarnym scenariuszem i mądrze zabezpieczyć jego płynność finansową.
Problemy z cash flow i kary umowne – częsty scenariusz po wygranym przetargu medycznym
Podpisanie umowy z publiczną placówką oznacza konieczność dopełnienia rygorystycznych terminów. Przetargi na sprzęt medyczny zawierają precyzyjne zapisy dotyczące daty dostawy. Każde odstępstwo może oznaczać karę umowną za opóźnienie – i to naliczaną dziennie, procentowo od wartości kontraktu. Jeżeli nie dysponujesz odpowiednim kapitałem, obciążenie szybko narasta, płynność i reputacja firmy cierpią, a Ty mierzysz się z ogromnym stresem.
Wyobraź sobie sytuację, która w branży medycznej zdarza się zaskakująco często.
Wygrywasz przetarg z wartością kontraktu 800 tys. zł. Producent sprzętu żąda przedpłaty przed wysyłką. Tymczasem środki z poprzedniego kontraktu – wystawiona faktura na 600 tys. zł – czekają na przelew z terminem 60 dni, a nową dostawę trzeba zrealizować w ciągu 30 dni od podpisania umowy.
Nie masz wystarczających środków, żeby zapłacić dostawcy. Choć w teorii firma jest rentowna, brakuje jej kapitału obrotowego. Pojawia się pytanie, co robić: czy negocjować termin z producentem, prosić placówkę medyczną o przesunięcie dostawy, a może warto postarać się o kredyt obrotowy? Tyle że banki często potrzebują od kilkunastu do kilkudziesięciu dni na podjęcie decyzji.
W międzyczasie biegnie termin, a w kontrakcie zapisane są kary umowne za jego niedotrzymanie. W sektorze medycznym stawki kar za każdy dzień opóźnienia zaczynają się od 0,03% i mogą wynieść nawet 0,5% przy zamówieniach publicznych. Zatem przykładowo przy kontrakcie na 800 tys. zł i wysokości sankcji za zwłokę 0,5%, kara wynosi 4 tys. zł dziennie.
Kary umowne za opóźnienie w realizacji umowy i związane z tym problemy finansowe to tylko część problemu. Konsekwencje opóźnień obejmują także:
- ryzyko utraty wiarygodności,
- trudniejsze negocjacje w przyszłości,
- możliwość wpisania do rejestrów nierzetelnych wykonawców.
To faktyczne zagrożenie, szczególnie dla mniejszych firm.
Finansowanie zwrotne jako wsparcie operacyjne dla Twojej firmy
Skąd zatem wziąć środki na realizację kontraktu, z pominięciem skomplikowanych procedur i długiego oczekiwania? Rozwiązaniem może być finansowanie zwrotne oferowane przez mediFaktor – dzięki temu uzyskujesz natychmiastową gotówkę na zakup sprzętu. Model jest prosty i dopasowany do realiów branży.
Procedura finansowania zwrotnego w mediFaktor obejmuje następujące kroki:
- firma wygrywa przetarg i podpisuje umowę;
- składa zamówienie u producenta sprzętu, a kopię faktury zakupowej przekazuje mediFaktor wraz z wnioskiem o finansowanie;
- faktor przekazuje środki bezpośrednio dostawcy, opłacając zakup towaru;
- dostawca realizuje zamówienie, co pozwala przekazać sprzęt do placówki medycznej w terminie, a środki firmy (faktoranta) nie są zamrożone;
- faktorant spłaca zobowiązanie dopiero po otrzymaniu zapłaty z placówki medycznej.
Środki są uruchamiane dokładnie wtedy, gdy są potrzebne – na zakup sprzętu zamówionego przez klienta. Limit jest elastyczny i dopasowuje się do aktualnych potrzeb faktoranta. Faktorant nie musi blokować własnego kapitału, ryzykować opóźnień, wstrzymywać innych dostaw ani też czekać na decyzję banku. Finansowanie zwrotne przy przetargach medycznych pozwala działać szybko i skutecznie, zapewniając przedsiębiorcom daleko idące korzyści – nie tylko finansowe.
Sprawdź wszystkie modele współpracy z mediFaktor!
Uniknij kar umownych za opóźnienia i uwolnij swój kapitał: dlaczego finansowanie zwrotne się opłaca?
Zastanawiasz się, czy finansowanie zwrotne może faktycznie się opłacić? Wystarczy porównać koszt finansowania z potencjalnymi kosztami kar umownych. Jeżeli masz kontrakt o wartości 800 tys. zł, a koszt finansowania zwrotnego wynosi np. 3% od wartości kontraktu, daje to kwotę 24 tys. zł. Tymczasem potencjalna kara umowna za opóźnienie to 0,5% wartości kontraktu (czyli 4 tys. zł) dziennie. Przy problemach z płynnością nietrudno jest o 2 tygodnie czy nawet miesiąc opóźnienia, a to oznacza kary w wysokości 56 tys. – 120 tys. zł.
Taka kara może w znacznej mierze „skonsumować” Twoją marżę. Koszt finansowania zwrotnego stanowi zwykle ułamek kwoty potencjalnej kary. Nawet jeśli zmniejsza marżę o kilka procent, pozwala uniknąć scenariusza, w którym kontrakt przynosi stratę. Dodatkowo zapewnia inne korzyści, takie jak np.:
- możliwość negocjowania rabatów za przedpłatę i płatność gotówką,
- możliwość negocjowania szybszej dostawy,
- możliwość budowania mocniejszej relacji z producentem,
- większe możliwości skalowania biznesu – nie „zamrażasz” własnych środków firmy na realizację kontraktu.
Zdarza się, że wynegocjowany rabat przynajmniej częściowo pokrywa koszt finansowania zwrotnego. Jednocześnie możesz działać odważniej i brać udział w większej liczbie przetargów jednocześnie. To pozwala na skalowanie przychodów i jeszcze bardziej efektywne zarządzanie finansami.

Według raportu Urzędu Zamówień Publicznych z 2018 r.[1] aż 67% zlecających nakładało kary umowne. Koszt finansowania zwrotnego jest natomiast znacznie niższy niż potencjalna wysokość kar. Warto też mieć na uwadze to, jak istotna jest reputacja dostawcy w sektorze ochrony zdrowia. Szybka płatność, terminowa dostawa i brak komplikacji mogą zapewnić Ci więcej możliwości atrakcyjnej współpracy z placówkami medycznymi. Zatem choć ochrona przed karami umownymi w zamówieniach publicznych jest kluczowa, finansowanie zwrotne oferuje znacznie więcej – daje Ci narzędzia do rzetelnego wypełniania kontraktów, budując tym samym Twoją wiarygodność i silną pozycję w sektorze medycznym.
Dowiedz się więcej: Wygrany przetarg i co dalej? Finansowanie zakupów dla firm z branży medycznej – bez angażowania środków własnych
Finansowanie zwrotne przy przetargach medycznych: planuj z pewnością, startuj bez strachu
Wygrana w przetargu medycznym to dopiero pierwszy krok, ponieważ to właśnie dotrzymanie zapisów kontraktu jest znacznie poważniejszym wyzwaniem.
Z naszym finansowaniem zwrotnym nie musisz się obawiać opóźnień, komplikacji i wysokich kar umownych. To narzędzie, które pomaga zarządzać ryzykiem operacyjnym w newralgicznych momentach. Co więcej, stałym klientom dajemy możliwość ustalenia stałego limitu finansowania, dzięki któremu każdy kolejny wygrany przetarg na sprzęt medyczny mogą realizować błyskawicznie.
Zamiast zastanawiać się, czy wystarczy środków na opłacenie producenta, możesz skupić się na tym, co naprawdę rozwija firmę: zdobywaniu kolejnych kontraktów i budowaniu pozycji rzetelnego, terminowego dostawcy.
Skontaktuj się z nami, aby porozmawiać o finansowaniu zwrotnym dla Twojej firmy. Bądź gotowy na kolejny przetarg medyczny!
[1]Raport dotyczący stosowania kar umownych w zamówieniach publicznych